Siedzimy u ciebie, nikogo nie ma, oglądamy TV.
Nagle w jakiejś reklamie jest niedwuznaczna scenka.
Oglądamy ją, czujesz że to co widzisz troszkę na ciebie działa, uzmysławiasz sobie że dawno nie się nie kochaliśmy bez żadnych ograniczeń.
Już chcesz mi zaproponować seks, ale twoje plany niszczy mój dotyk na szyi.
Najpierw dłoni, za chwilkę ust.
Czujesz mój oddech na szyi,
na policzku,
na uchu.
Słyszysz: "jesteś taka gorąca".
Naglę moja ręka przedostaje się przez materiał twojej bluzki.
Wchodzi pod stanik.
Na jednej z twoich piersi rozpościera się ciepło od mojej dłoni.
Palcami chwytam twój sutek: twardnieje.
Kładziesz dłoń na moim kroczu: ono też stwardniało.
Milion myśli przelatuje ci przez głowę,
żadna nie wybiega poza temat: co byś zrobiła z moim fiutem.
Twoja głowa jest tym tak zajęta że nie czujesz że w twoich majteczkach uzbierała się już solidna ilość soczków.
Nie czujesz jak w dalszym ciągu miętoszę twoją pierś,
jedyne co czujesz to twoja dłoń na moich spodniach.
Z marazmu wybija cię szarpnięcie,
odgłos dartego materiału.
No tak twoja bluzka już na więcej się nie zda.
Z resztą teraz i tak nie jest ci potrzebna, rozdarta ląduje na podłodze:
jesteś zaskoczona,
jesteś podniecona,
jesteś półnaga.
Moja ramiona oplatają twoje ciało,
czujesz ucisk na staniku,
po chwili się rozluźnia, teraz bisutonosz wisi ci jedynie na ramionach.
Pomagasz mu się zsunąć,
patrzysz na mnie,
ja patrzę na ciebie.
Bez namysłu zaczynamy się całować,
chwytasz mnie za koszulkę,
ciągniesz,
kolejne ubranie ląduje na podłodze.
Potem pomyślimy w czym wrócę do domu, w końcu koszulka nadaje się jedynie na szmate.
Pazurkami raz za razem drapiesz moją pierś.
Z każdym razem coraz mocniej,
aż zostawiasz na niej ślad,
zbliżasz się do niego.
Całujesz,
przesuwasz języczkiem po całej jego długości.
W tym czasie twoja dłoń rozpina guzik w moich spodniach,
rozsuwasz rozporek,
wkładasz w niego rękę.
Czujesz mojego kutasa.
Jest twardy,
pulsuje.
Ruszasz dłonią:
w górę,
w dół.
Klękasz przede mną,
wyjmujesz go.
Twoja twarz jest blisko niego,
liżesz: czujesz jego smak,
chcesz jeszcze,
tym razem nie tylko główkę.
Liżesz od dołu do góry: całego.
Przez głowę przelatuje ci myśl, ulga że założyłaś krótką spódniczkę.
Plujesz na niego,
wstajesz,
podciągasz spódniczkę i siadasz mi na kolanach.
Nie na kolanach, na kutasie.
Słyszysz długi wydech, wydech ukojenia, a raczej doczekania.
Kolejna myśl w twojej głowie: mmm podoba mu się.
Nie wiesz czy żałować czy się cieszyć że nie widzę twojej dumnej miny, w końcu jesteś tyłem do mnie.
Myśli ulatują, gdy zaczynasz poruszać tyłeczkiem,
wiesz że to lubię,
z resztą też to lubisz.
Ten ruch w środku doprowadza cię do obłędu,
zamykasz oczy,
odpływasz.
Nawet nie wiesz że zaczynasz jęczeć.
Krzyczeć.
Wszystko jest takie przytłumione.
Kończysz.
Tyle że to jeszcze nie koniec.
Odwracasz się do mnie,
opierasz łokcie na moich barkach.
Dalej skaczesz rytmicznie.
Słyszysz moje szepty,
coś o miłości, ale wszytko ci umyka, w tym stanie nie potrafisz się skupić.
Znowu to uczucie, chyba zaraz odpłyniesz.
Pnownie kończysz.
Wszytko potęguje to że zaczynam się pod tobą kręcić i w ciebie jeszcze bardziej wjeżdżać.
Twoja dłoń ląduje na guziczku, dopieszczasz się, chyba zaraz skończysz.
Wysuwam się z ciebie.
Wysuwam się z pod ciebie.
Ty osuwasz się na łóżko, nie przerywasz.
Klękam.
Czujesz że zabieram twoją rączkę.
Mój język zastępuje twój paluszek.
Całuję twoją dziurkę, ssę ją,
raz dziurkę raz łechtaczkę.
Odlatujesz.
Gdy orgazmu odchodzi i dochodzisz do siebie słyszysz: "I jak podobało ci się?"
Pytasz: "A ty?"
-"Ja? Ja już skończyłem, zanim z ciebie wyszedłem"
Koniec
Musisz być zalogowany abyś mógł głosować
Ocena: 0
Ilość głosów: 1
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- + Rozwiń komentarze
Obecnie brak komentarzy do tego profilu.